Dbanie o duszę a dobre zdrowie

Miarą ewolucji jest dusza. Taki pogląd jest dla nas czymś nowym, ponieważ nigdy wcześniej jako gatunek nie zdawaliśmy sobie sprawy z istnienia duszy. Nasze religie uznają istnienie bytu nazywanego duszą, lecz do tej pory nie braliśmy tego przekonania na tyle poważnie, by zastanowić się, co istnienie duszy oznacza w kategoriach naszych codziennych doświadczeń, naszych radości, smutków, cierpień i naszego spełnienia w ludzkim życiu.

Jak dotąd nie zwracaliśmy uwagi na potrzeby duszy. Nie zastanawialiśmy się nad tym, czego potrzebuje dusza, aby zachować zdrowie. Nie badaliśmy duszy ani nie pomagaliśmy jej osiągnąć tego, co jest niezbędne dla jej ewolucji i dla jej zdrowia. Ponieważ nasze postrzeganie było ograniczone do pięciu zmysłów, skupialiśmy się wyłącznie na kwestiach ciała i osobowości. Rozwinęliśmy obszerną wiedzę na temat fizycznych narzędzi, którymi posługuje się wcielona dusza. Wiemy, czym są aminokwasy, neuroprzekaźniki, chromosomy i enzymy, lecz nie wiemy, czym jest dusza. Nie wiemy, w jaki sposób funkcjonowanie fizycznego ciała służy rozwojowi duszy, ani w jaki sposób dusza na nie wpływa.

Szukamy lekarstwa na zaburzenia fizycznego ciała, kontrolując jego środowisko życia na poziomie molekularnym. Inaczej mówiąc, nasze pojmowanie uzdrawiania bazuje na przekonaniu o zewnętrznej naturze mocy. Taki rodzaj uzdrawiania może pomóc ciału, lecz nie może pomóc duszy.

Ciało jest instrumentem duszy. Jeśli pianista jest chory, czy pomoże mu naprawa pianina? Dźwięki, jakie wydaje z siebie instrument, zależą nie tylko od stanu instrumentu, ale także od grającego na nim muzyka. Kiedy muzyk gra radosnego bluesa, jego instrument podąża za nim. Nawet dobrze nastrojony i wypolerowany instrument nie wyda z siebie radosnych dźwięków, jeśli muzyk odczuwa smutek lub żal. Podobnie jest w przypadku Twojego ciała i Twojej duszy. Kiedy muzyka trawi żal, gniew lub smutek, jego instrument rozpada się. Niekiedy rozbity instrument można naprawić, jednak naprawa na tym poziomie nie jest w stanie usunąć przyczyny uszkodzenia.

Jedna z moich przyjaciółek po wielu latach małżeństwa z samowolnym partnerem, zdała sobie sprawę z tego, że dusi się w tym związku, nie jest w stanie wyrażać swoich najgłębszych pragnień ani swojej kreatywności. Któregoś zimowego poranka jeep jej męża, który był zaparkowany na stromym podjeździe, stoczył się prosto na nią, miażdżąc jej miednicę. Operacja i stosowanie leków pomogły jej zregenerować biodra i usunęły ból odczuwany w ciele, jednak czy jakakolwiek operacja jest w stanie naprawić szkodę wyrządzoną kobiecej kreatywności – reprezentowanej w tym przypadku przez okolice jej miednicy, fizyczny symbol kobiecej kreatywności i zdolności rozrodczej – która została zmiażdżona przez niepohamowaną męską siłę jej męża – reprezentowaną przez zjeżdżający z podjazdu jeep? Czy środki chemiczne są w stanie złagodzić ból cierpiącej duszy?

Czy to przypadek, że u jednych rozwijają się choroby serca, a u innych rak? Nawet to, że na stany chorobowe wpływają takie czynniki, jak dieta, ćwiczenia, styl życia czy dziedziczenie, nie może przysłonić faktu, że samo życie niektórym łamie serca, a innych pożera – zostają zjedzeni żywcem przez negatywne doświadczenia swojego życia. Czy jakakolwiek operacja jest w stanie pomóc w takiej sytuacji?

Czy możliwe jest, aby tak liczne zaburzenia fizyczne nie miały głębszego znaczenia? Dla niektórych zdrowie oznacza pracę serca, dla innych trawienie, rozum, zdolność do słyszenia i widzenia, a dla jeszcze innych pewność siebie i umiejętność radzenia sobie z życiowymi doświadczeniami. Jeśli pragniemy zdrowia, musimy odważnie i otwarcie rozważyć te kwestie.

Nie oznacza to jednak, że nie powinniśmy dbać o własne ciało ani zasięgać porady lekarza w razie choroby. Mimo że świat materialny nie jest tak rzeczywisty jak świat niematerialny, to jednak jest najniższym i najgęstszym poziomem duchowej materii i dlatego nie można go lekceważyć. Ciało potrzebuje odpoczynku i opieki, jednak o tym, czy ciało jest zdrowe czy chore, decyduje energia duszy.

To właśnie zdrowie duszy jest prawdziwym celem ludzkiego doświadczenia.

Fragment książki „Siedlisko duszy” autorstwa Gary’ego Zukava.


Galeria okno

Dodaj komentarz